Czy zdarzyło Wam się kiedyś stać przed obrazem i mieć nieodpartą ochotę, by go dotknąć? By przesunąć palcami po wypukłościach farby, poczuć jej ciężar i rytm? Jeśli tak, to prawdopodobnie mieliście do czynienia z impasto – jedną z najbardziej ekspresyjnych technik w malarstwie.
Na czym to polega?
Słowo impasto pochodzi z języka włoskiego i oznacza dosłownie „ugniatać” lub „ciasto”. W malarstwie polega ono na nakładaniu farby bardzo grubymi warstwami, tak aby ślady pędzla lub szpachli pozostały wyraźnie widoczne na powierzchni płótna.
W moich szczecińskich pracach impasto to nie tylko estetyka – to sposób na oddanie surowości portu, chropowatości betonu i rdzawych zacieków na metalu.
Narzędzia i proces: Szpachla zamiast pędzla
Choć impasto można tworzyć twardym pędzlem, ja najczęściej sięgam po szpachle malarskie. Pozwalają one na:
-
Budowanie rzeźbiarskich form – farba przestaje być tylko kolorem, a staje się masą.
-
Tworzenie ostrych krawędzi – idealnych do oddania geometrii stoczniowych żurawi.
-
Mieszanie barw bezpośrednio na płótnie – co daje nieprzewidywalne i fascynujące efekty przejść tonalnych.
Dlaczego kocham tę technikę?
Abstrakcja to dla mnie gra światła. Dzięki technice impasto obraz zmienia się w zależności od tego, o jakiej porze dnia na niego patrzysz. Grube warstwy farby rzucają własne mikrocienie, co sprawia, że płótno „żyje” i pulsuje energią.
W moich najnowszych pracach, inspirowanych Szczecinem, używam impasto, by pokazać kontrast między mglistym, miękkim niebem nad Odrą a twardą, niemal agresywną strukturą portowej infrastruktury.
Jak dbać o taki obraz?
Często pytacie, czy tak gruba warstwa farby nie odpadnie. Spokojnie! Stosuję specjalne media żelowe, które sprawiają, że farba staje się elastyczna i trwała. Warto jednak pamiętać o dwóch rzeczach:
-
Czas schnięcia: Obrazy malowane tą techniką schną znacznie dłużej – czasem nawet kilka miesięcy, zanim warstwy „pod spodem” całkowicie stwardnieją.
-
Kurz: Ze względu na fakturę, takie obrazy lubią zbierać kurz. Wystarczy jednak miękki pędzel (taki do makijażu sprawdza się świetnie!), by raz na jakiś czas delikatnie je oczyścić.
