Kontrolowany chaos: Malarstwo Gestu

Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, czy malowanie może być formą tańca lub sportu wyczynowego, odpowiedź brzmi: tak. W mojej szczecińskiej pracowni obok precyzyjnych laserunków i gęstego impasto, jest miejsce na czystą, nieskrępowaną energię – action painting.

Czym jest malarstwo gestu?

Action painting (malarstwo gestu) to technika, w której proces tworzenia jest równie ważny – a czasem ważniejszy – niż sam efekt końcowy. Tutaj nie ma miejsca na powolne muskanie płótna pędzlem. Liczy się ruch, szybkość i instynkt. Farba jest chlapania, wylewana, kapała (słynny dripping) i rozcierana gwałtownymi ruchami całego ciała.

Moje narzędzia: Coś więcej niż pędzle

W tej technice tradycyjny pędzel często idzie w odstawkę. Aby uzyskać tę charakterystyczną, dynamiczną strukturę, używam:

  • Patyków i szpachelek – do rozchlapywania farby z odległości.

  • Pojemników z dziurką – by tworzyć nieprzerwane linie płynącej farby.

  • Własnych dłoni – by czuć fizyczny kontakt z materią.

  • Grawitacji – przechylam płótno, pozwalając farbie szukać własnej drogi.

Dlaczego to robię?

Action painting to dla mnie moment absolutnego wyrzutu emocji. Kiedy czuję, że miasto pulsuje zbyt szybko, a nadmiar bodźców staje się trudny do zniesienia, przenoszę tę energię na płótno. To technika, która nie wybacza kłamstwa – każdy ruch jest szczery, bo dzieje się „tu i teraz”.

W moich pracach inspirowanych tą techniką znajdziecie:

  • Dynamikę: Linie, które zdają się pędzić przez płótno.

  • Warstwowość: Nakładające się na siebie nitki kolorów tworzą gęstą, fascynującą sieć.

  • Radość tworzenia: Widać w nich każdy zamach ramienia i każdą kroplę, która upadła tam, gdzie chciała.

Zaproszenie do ekspresji

Malarstwo gestu to dowód na to, że sztuka jest żywa. Moje obrazy wykonane tą techniką najlepiej prezentują się w nowoczesnych, przestronnych wnętrzach, którym brakuje „pazura” i energii.


Ciekawostka z pracowni: Po sesji action painting moja podłoga zazwyczaj wygląda jak osobne dzieło sztuki. Czasami żałuję, że nie mogę oprawić w ramę całego atelier!

Warstwy czasu i światła: Magia laserunku w abstrakcji

Jeśli impasto jest w malarstwie krzykiem, to laserunek jest szeptem. To technika dla cierpliwych, dla tych, którzy kochają głębię i chcą, aby ich obrazy niemal „świeciły” od środka. W mojej szczecińskiej pracowni to właśnie laserunek pozwala mi oddać to, co w naszym mieście najpiękniejsze: przenikanie się światła i wody.

Czym jest laserunek?

Laserunek to nakładanie bardzo cienkich, niemal przezroczystych warstw farby na wyschniętą już warstwę malarską. Zamiast mieszać kolory na palecie, pozwalamy im „mieszać się” w oku widza. Światło przechodzi przez transparentną warstwę farby, odbija się od spodu i wraca do nas, dając efekt niesamowitej świetlistości.

Jak to wygląda w praktyce?

W malarstwie abstrakcyjnym laserunek pozwala na budowanie skomplikowanych historii. Nie maluję wszystkiego naraz. To proces:

  1. Podmalówka: Zaczynam od mocnych, nasyconych plam (często w bieli lub jasnych szarościach).

  2. Medium: Farbę mieszam z dużą ilością specjalnego oleju lub werniksu, by stała się transparentna jak kolorowe szkło.

  3. Cierpliwość: Każda warstwa musi idealnie wyschnąć, zanim nałożę kolejną. Czasem jeden obraz powstaje tygodniami, warstwa po warstwie.

Dlaczego warto wybrać obraz stworzony tą techniką?

Obrazy laserunkowe mają w sobie coś z głębi oceanu lub porannej mgły nad Regalicą. Kiedy patrzysz na taki obraz:

  • Widzisz głębię: Masz wrażenie, że za kolorem, który jest na wierzchu, kryje się kolejny świat.

  • Kolory są czyste: Ponieważ barwy nie są wymieszane mechanicznie, pozostają niezwykle soczyste i klarowne.

  • Obraz żyje ze światłem: W zależności od tego, jak pada światło w Twoim salonie, laserunki będą odkrywać przed Tobą inne detale.

Inspiracja: Woda i Powietrze

W moich najnowszych pracach używam laserunku, by uchwycić moment, w którym granica między niebem a wodą w Szczecinie zaciera się całkowicie. Błękity nakładane na szarości, złociste refleksy prześwitujące spod chłodnych fioletów – to wszystko zasługa tej klasycznej, a jednocześnie tak nowoczesnej techniki.


Od autora: Malowanie laserunkiem to dla mnie forma medytacji. Każda warstwa to inna emocja, inny dzień spędzony w pracowni.

Magia struktury, czyli czym jest technika impasto?

Czy zdarzyło Wam się kiedyś stać przed obrazem i mieć nieodpartą ochotę, by go dotknąć? By przesunąć palcami po wypukłościach farby, poczuć jej ciężar i rytm? Jeśli tak, to prawdopodobnie mieliście do czynienia z impasto – jedną z najbardziej ekspresyjnych technik w malarstwie.

Na czym to polega?

Słowo impasto pochodzi z języka włoskiego i oznacza dosłownie „ugniatać” lub „ciasto”. W malarstwie polega ono na nakładaniu farby bardzo grubymi warstwami, tak aby ślady pędzla lub szpachli pozostały wyraźnie widoczne na powierzchni płótna.

W moich szczecińskich pracach impasto to nie tylko estetyka – to sposób na oddanie surowości portu, chropowatości betonu i rdzawych zacieków na metalu.

Narzędzia i proces: Szpachla zamiast pędzla

Choć impasto można tworzyć twardym pędzlem, ja najczęściej sięgam po szpachle malarskie. Pozwalają one na:

  • Budowanie rzeźbiarskich form – farba przestaje być tylko kolorem, a staje się masą.

  • Tworzenie ostrych krawędzi – idealnych do oddania geometrii stoczniowych żurawi.

  • Mieszanie barw bezpośrednio na płótnie – co daje nieprzewidywalne i fascynujące efekty przejść tonalnych.

Dlaczego kocham tę technikę?

Abstrakcja to dla mnie gra światła. Dzięki technice impasto obraz zmienia się w zależności od tego, o jakiej porze dnia na niego patrzysz. Grube warstwy farby rzucają własne mikrocienie, co sprawia, że płótno „żyje” i pulsuje energią.

W moich najnowszych pracach, inspirowanych Szczecinem, używam impasto, by pokazać kontrast między mglistym, miękkim niebem nad Odrą a twardą, niemal agresywną strukturą portowej infrastruktury.

Jak dbać o taki obraz?

Często pytacie, czy tak gruba warstwa farby nie odpadnie. Spokojnie! Stosuję specjalne media żelowe, które sprawiają, że farba staje się elastyczna i trwała. Warto jednak pamiętać o dwóch rzeczach:

  1. Czas schnięcia: Obrazy malowane tą techniką schną znacznie dłużej – czasem nawet kilka miesięcy, zanim warstwy „pod spodem” całkowicie stwardnieją.

  2. Kurz: Ze względu na fakturę, takie obrazy lubią zbierać kurz. Wystarczy jednak miękki pędzel (taki do makijażu sprawdza się świetnie!), by raz na jakiś czas delikatnie je oczyścić.


Zobacz to na żywo!

abstrakcyjny obraz technika impasto